Ostatnia aktualizacja: 2019.07.24r

Spis treści:

B. Doradzę zdroworozsądkowo: stan ogólny auta, gust, potrzeba, priorytety, cena max.




I. Doradztwo:

Wybranie modeli i określenie REALNYCH podstawowych priorytetów:



Podświadomie każdy chce, żeby samochód był bez awaryjny, bez uszkodzeń lakieru, najnowszy, najlepszy, sprawił więcej pożytku niż poprzedni i był najtańszy, żeby bez stresu woził z punktu A do B, a poza tym wyposażenie i wygoda itd.


I tu:
pomagam określić Pani/Pana priorytety
oraz trzymam się zdroworozsądkowo tych priorytetów, podczas oglądania pojazdu.

Często była sytuacja, że ktoś jeszcze nie wie w jakim auto jest stanie, ale tak pięknie się świeci, że prawie krzyczy od progu "bez tego auta stąd nie wyjdę".
Sprzedawca też rozumie troszkę język Polski i widać że się uśmiechnął,
bo niezależnie jaka będzie cena i stan (przeważnie odpolerowana padlina), sprzedał już ten samochód w ciemno, nic nie robiąc.


Kupując nowe autko, jedyne co Panią/Pana ogranicza to fantazja, czas i cena. Zamawiamy nowe i tylko trzeba sprawdzić blacharkę, czy nowy jest nieskazitelnie nowy.


Kupując używany, nawet z 1 km przebiegu autem trzeba mieć się na baczności i bardzo się postarać, żeby wybrać najbardziej odpowiedni samochód, odpowiednio zadbany i w odpowiednim stanie.
Podstawa to w odpowiednim stanie i wyposażeniu używany w samochód musi być jeszcze na sprzedaż.

Staramy się zawsze znaleźć najbardziej zbliżony do ideału, do tego w odpowiedniej cenie, ale niestety nie produkujemy takich używanych samochodów.

Przy zdrowym podejściu gwarantuję w 99%, że wyjazd i zakupiony pojazd bedzie lepszy niż wstępnie rozmawiamy. Jedyne czego trzeba to tylko odpowiedniej dozy zaufania do współpracy (1% że stan auta będzie co najmniej tak jak założono, ze względu na bardzo duże ograniczenie kwoty maksymalnej zakupu do stanu, roku lub wyposażenia, ale nigdy gorzej).

Gdy widzę, że wyjazd nie ma sensu, bo niema nawet 10 ciekawych samochodów do oglądania, to nie podejmuję się takiego wyjazdu. Wolę powiedzieć w prost, jakie są możliwości i poczekać kilka miesięcy z propozycją wyjazdu i rozmawiać o rzeczach tylko realnych (niż złudne nadzieje, potem rozczarowanie i niesmak z obu stron).



Kiedy kupić? W odpowiednich miesiącach robimy promocje na wyjazdy. Przy samochodach seryjnych:
- najwięcej samochodów do wyboru jest w okresie luty-maj i lipiec-listopad,
- najlepsze samochody są w okresie lipiec-sierpień i grudzień-luty,
- ceny potrafią szybować w górę nawet o kilka tysięcy euro przed świętami i miesiąc przed wakacjami,
- najlepsze ceny: luty - maj, lipiec - listopad,
- zdrowe mało seryjne są zawsze w cenie bo jest ich mało na rynku wtórnym, nawet gdy są to pułaki zajeżdżone: cabrio, coupe, dostawcze, suvy, terenowe, pickupy, luksusowe, premium z dużymi silnikami.


Czym się kierować, czy czego unikać przy kupowaniu (zakorzeniona mentalność)?
- kraju (jedni się dosłownie rozpychają samochodami, drudzy niszczą wnętrza, inni kupują nowe i jeżdżą aż stanie i będzie droga naprawa, dużo jest łączących wszystkie pierwsze cechy, ale trafiają się jeden na 100.000 pedantycznie przestrzegający dobry smak, kulturę i serwis, tylko, że oni kupują samochody za ciężko zarobione pieniądze i jeżdżą latami - asy),
- kierowcy (ile kierowców jest umiejących jeździć delikatnie, uprzejmych i zrównoważonych - asy),
- serwisu (zarówno w ASO jak i zwykli mechanicy są nie dokształceni, uczą się naprawy dwóch rzeczy i potem wmawiają klientom, że ta rzecz jest popsuta, przy okazji psują kilka innych rzeczy, żeby do nich wrócić, a przeciętnemu człowiekowi zależy żeby był w miarę tani i ważne, żeby był dobry. Wiadomo w jakim stanie jest samochód serisowany przez takiego wyciągacza kasy - wady ukryte),
- typowo ludzka czy to bez doświadczenia w obsłudze auta, czy to z roztargnienia (nie znajomość się na samochodach potrafi bez wiednie popsuć też autko - wady ukryte),


Z którego kraju kupić? (przygotowanie technologiczne do klimatu, jakość dróg, mentalność kierowców, wyposażenie podstawowe)
a. technologiczne przygotowanie samochodów do klimatu kraju dla którego są produkowane i wady z tego tytułu przy użytkowaniu w Polsce:
- Hiszpania, Włochy, Francja: cieńsza blacha i cieńszy podkład lakieru (u nas szybko korodują), plastikowe odmy (u nas pękają), termostaty działające w wyższych temperaturach (poniżej +10 ogrzewanie kiepsko działa, trzeba jeździć w kurtce, gdy ktoś jest zmarźluchem), elektryka/elektronika na wyższe temperatury w naszym wilgotnym klimacie się sypie,
- Dania, Portugalia, Belgia, Holandia, Anglia: blacha i podkład lakieru (jak u nas- ale ze względu na wilgotność i dostęp do morza SŁONEGO dużo młodych aut z korodującymi podwoziami), plastikowe odmy (u nas pękają), termostaty działające w wyższych temperaturach (poniżej +5 ogrzewanie kiepsko działa), elektryka/elektronika skorodowana od morskiej soli,
- Szwecja, Finlandia, Norwegia: blacha i podkład lakieru (jak u nas- ale ze względu na wilgotność i dostęp do morza SŁONEGO dużo młodych aut z korodującymi podwoziami), metalowe odmy (jak u nas), termostaty działające w niższych temperaturach (powyżej +25 klima kiepsko działa i silnik ledwo zipie), elektryka/elektronika skorodowana od morskiej soli, przy wyższych temperaturach się sypie,
- Polska, Niemcy, Austria, Szwajcaria: blacha i podkład lakieru (jak u nas), metalowe odmy (jak u nas), termostaty działające w wodpowiednich temperaturach (zawsze), elektryka/elektronika bez problemów,.
b. Jakość dróg:
- Hiszpania, Austria, Szwajcaria, Niemcy, Szwecja, Finlandia, Anglia: drogi dla zawieszenia są w miarę ok,
- dodatkowo w Niemczech i Austrii nie stosuje się soli w zimę (sól nie koroduje asfaltu w zimę, ani nie wchodzi do samochodu przez podłogę),
- pozostałe kraje są bardzo uciążliwe dla zawieszenia.
c. Mentalność kierowców i typowo ludzka, czy raczej bezmyślność: za kierownicą, estetyka wnętrza, serwisujący mechanicy, przepychanki na drodze ze szkodą dla samych ludzi (zachowanie rodowitych krajanów):
- zrównoważeni w miarę, dbający o wnętrze i serwis, typowi, z urodzenia (a nie mieszkańcy przyjezdni), którzy dbają o auta ale znają wartość dobrej jakości i za połowę ceny oddają tylko samochody, których naprawy przekraczają wartość rynkową: Polacy, Szwedzi, Norwegowie, Austryjacy, Szwajcarzy,
- najlepsi kierowcy i najlepsi mechanicy (pokuszę się o stwierdzenie, aż co setny w miarę dobry): Finowie, Niemcy, Holendrzy,
- pozostali kierowcy i mechanicy pozostawiają dużo do życzenia.


Od kogo (sprzedawcy) kupić?
- od babci/dziadka (babcia jeździła na jedynce tylko, albo wnuczek z ułańską fantazją zajeżdżał w drodze do szkoły),
- od osoby prywatnej (właściciel nie może sprzedać auta bo jest w kiepskim stanie i sprzedaje prywatnie, a często też komis u siebie nie sprzeda kiepskiego auta, bo kiepski stan i by musiał dać gwarancję, a tak kupuje telefon jednorazowy i po sprzedaniu auta telefon od razu wyrzuca),
- z warsztatu (zrobiony na szybko na sztukę od mechanika psuji),
- z autokomisu (ładny sprzedawca w hurtowni lśniącego złomu),
- z salonu autoryzowanego (kupujesz nawet roczne w takim stanie jakim jest, a po przekroczeniu bramy nie przyjmujemy skarg),
- od osoby dbającej, niestety taka osoba wie ile potu i serca włożyła w samochód, traktuje prawie jak członka rodziny, tanio nigdy nie odda i trzeba sobie z tego zdawać sprawę.


Właściwe ogłoszenia ze zdjęć (przykład, poniższy punkt III. Wyszukanie - takie odrzucamy).
- karoseria (wiedząc na co i jak patrzeć, łatwo jest dostrzec zarówno kilka odcieni lakieru jak i źle spasowane elementy, trudniej na ciemnych kolorach ale się da, jeżeli tylko samochód nie jest od nowa polakierowany na całej stronie),
- wnętrze (łatwo zlokalizować demontaż i nieoryginalne elementy wnętrza - różne odcienie),